niedziela, 30 grudnia 2012

from "The Sea of Poppies" by Amitav Ghosh


[...] He breathed a nostalgic sigh. 'Oh they were grand old goll-mauls, those Rascally burra-khanas! No better place to get your tatters tickled.'
            Zachary nodded, as if no word of this had escaped him. ‘I take it you know him well then, Mr Doughty – our host of this evening?’

"Morze maków" Amitav Ghosh


Westchnął nostalgicznie. – Ach, to był istny gol-maal, te barra-khana u Raskhalich! Najlepsze miejsce, żeby się zabawić.
Zachary kiwał głową, jakby rozumiał każde słowo tej tyrady.
– Widzę, że dobrze go pan zna, panie Doughty, naszego dzisiejszego gospodarza.

sobota, 26 maja 2012

from "Of this time, of that place" by Lionel Trilling

It was a fine September day. By noon it would be summer again, but now it was true autumn with a touch of chill in the air. As Joseph Howe stood on the porch of the house in which he lodged, ready to leave for his first class of the year, he thought with pleasure of the long indoor days that were coming. It was a moment when he could feel glad of his profession.

sobota, 28 kwietnia 2012

"Drzewa" Philip Larkin


Na drzewach listki już prawie wyklute
Jak słowa, które zaraz ktoś wypowie.
Wczorajsze pąki – dziś już liści mrowie.
Ich zieleń niesie z sobą jakiś smutek.

"The Trees" by Philip Larkin

The trees are coming into leaf
Like something almost being said;
The recent buds relax and spread,
Their greenness is a kind of grief.

piątek, 13 kwietnia 2012

"W tym czasie, w tym miejscu" Lionel Trilling


Był piękny wrześniowy dzień. Zanosiło się na to, że do południa znów zrobi się gorąco, teraz jednak w powietrzu czuć było chłód prawdziwej jesieni. Gotowy do wyjścia na pierwsze zajęcia w roku, Joseph Howe stał na ganku domu, w którym wynajmował pokój, i z przyjemnością myślał o nadchodzących długich dniach spędzanych w murach uczelni. W takiej chwili mógł czuć zadowolenie z wybranego zawodu.

piątek, 30 marca 2012

"Diament wielki jak góra" F.S. Fitzgerald


Typowy dla stanu Montana zachód słońca jawił się pomiędzy dwiema górami jak gigantyczny siniec, z którego po zakażonym niebie rozchodziły się ciemne arterie. Ogromna przestrzeń pod nieboskłonem sprawiała, że wieś Fish stawała się maleńka, opuszczona, zapomniana. Powiadano, że było we wsi Fish dwunastu ludzi – dwanaście posępnych i zagadkowych dusz – którzy wysysali chude mleko z niemal dosłownie gołej skały, na której się zrodzili i osiedli za sprawą tajemniczej demograficznej siły. Stali się odrębną rasą – dwunastu ludzi z Fish, niczym gatunek, który wykształcił się wcześnie jako wybryk natury, a po namyśle został przez tę naturę porzucony, by samotnie walczyć o przetrwanie i wyginąć.

from "The Diamond as Big as the Ritz" by F.S. Fitzgerald


THE MONTANA sunset lay between two mountains like a gigantic bruise from which dark arteries spread themselves over a poisoned sky. An immense distance under the sky crouched the village of Fish, minute, dismal, and forgotten. There were twelve men, so it was said, in the village of Fish, twelve somber and inexplicable souls who sucked a lean milk from the almost literally bare rock upon which a mysterious populatory force had begotten them. They had become a race apart, these twelve men of Fish, like some species developed by an early whim of nature, which on second thought had abandoned them to struggle and extermination.

"Upadek domu Usherów" E.A. Poe



Przez cały pochmurny, ciemny i bezgłośny dzień tamtej jesieni, gdy wiszące nisko chmury aż przygniatały swym ciężarem, samotnie przemierzałem konno niezwykle ponurą część kraju; aż wreszcie, wraz z nadciągającym zmrokiem, dotarłem do miejsca, z którego roztaczał się posępny widok na Dom Usherów. Nie wiem jak to się stało, ale już od pierwszego spojrzenia na budynek duszę mą ogarnęło przygnębienie nie do wytrzymania.

from "The Fall of the House of Usher" by E.A. Poe


During the whole of a dull, dark, and soundless day in the autumn of the year, when the clouds hung oppressively low in the heavens, I had been passing alone, on horseback, through a singularly dreary tract of country; and at length found myself, as the shades of the evening drew on, within view of the melancholy House of Usher. I know not how it was—but, with the first glimpse of the building, a sense of insufferable gloom

czwartek, 15 marca 2012

"Niebiański powóz" E. M. Forster


Chłopiec, który mieszkał w domu Agathox przy Buckingham Park Road 28 w Surbiton często zastanawiał się, co oznacza stary znak ustawiony prawie naprzeciwko jego domu. Gdy spytał o niego matkę, powiedziała, że to tylko żart, w dodatku dość nieprzyjemny, którego wiele lat temu dopuściła się grupka młodzieńców, i że policja powinna go usunąć. Znak był niezwykły z dwóch powodów: po pierwsze wskazywał ślepą uliczkę, a po drugie – wyblakłymi literami wypisane były na nim słowa Do nieba.

from "The Celestial Omnibus" by E. M. Forster


The boy who resided at Agathox Lodge, 28, Buckingham Park Road, Surbiton, had often been puzzled by the old sign-post that stood almost opposite.  He asked his mother about it, and she replied that it was a joke, and not a very nice one, which had been made many years back by some naughty young men, and that the police ought to remove it.  For there were two strange things about this sign-post:  firstly, it pointed up a blank alley, and, secondly, it had painted on it in faded characters, the words, “To Heaven.”

wtorek, 7 lutego 2012

"Sonet XLIII" Elizabeth Barrett Browning


Jakże cię kocham? Pozwól, że wyliczę.
Kocham cię do dna i do samych szczytów,
Jakich ma dusza sięga granic bytu
Swego szukając przed Boga obliczem.

piątek, 3 lutego 2012

Sonnet XLIII by Elizabeth Barrett Browning


How do I love thee? Let me count the ways.
I love thee to the depth and breadth and height
My soul can reach, when feeling out of sight
For the ends of Being and ideal Grace.

wtorek, 31 stycznia 2012

"Kochanie, zimno jest" (Baby it's cold outside) Frank Loesser

Późno już, wiesz (Kochanie, zimno jest)
Nie zatrzymuj mnie (Kochanie, zimno jest)
Cudownie dziś tu (Ten wieczór jest jak ze snu)
Spędziłam czas (Zimowy czar niech złączy nas)

"Baby it's cold outside" by Frank Loesser


I really can't stay (Baby, it's cold outside)
I've got to go 'way (Baby, it's cold outside)
The evening has been (I've been hopin' that you'd drop in)
So very nice (I'll hold your hands they're just like ice)

czwartek, 26 stycznia 2012

from "Another Night Before Christmas" by Carol Ann Duffy

On the night before Christmas, a child in a house,
when the whole family slept, behaved just like a mouse,
and crept on soft toes down red-carpeted stairs.
Her hand held the paw of her favourite bear.

Ssshhh!

niedziela, 15 stycznia 2012

"W wigilijną noc" Carol Ann Duffy


Pewna mała dziewczynka w wigilijną noc,
gdy wszyscy w domu spali, odrzuciła koc,
wzięła misia za łapkę, cicho wstała z łóżka,
schodami do salonu zeszła na paluszkach.

Ćśśś

niedziela, 1 stycznia 2012

"Amerykańskie smutki" Siri Hustvedt


            Sonia zostawiła Indze kilkanaście wiadomości. Włączyła telewizor i bezmyślnie oglądaliśmy w dużym powiększeniu szczypawki wędrujące po ekranie, podczas gdy męski głos w tle nudził coś o ich cudownych właściwościach. Sonia nerwowo bawiła się kosmykiem włosów. Skakaliśmy po kanałach nie znajdując niczego, co mogłoby nas choć odrobinę zainteresować, spytałem więc, czy nie zechciałaby przeczytać mi swego wiersza. Początkowo się wzbraniała, mówiąc, że nie może się skupić, że się denerwuje, ale wreszcie dała się ubłagać. Najpierw tłumaczyła się – że wciąż go poprawia, że nie jest pewna wszystkich strof, a jednej z najważniejszych jeszcze nie napisała, i że wybrała formę restrykcyjną, żeby przekonać się, czy potrafi pisać – po czym wzięła ze stolika przy sofie cienki plik kartek i zaczęła czytać czystym głosem.

from "The Sorrows of an American" by Siri Hustvedt

Sonia left several messages for Inga. She turned on the television, and we absently watched as greatly magnified earwigs wandered across the screen and a male voice droned on about their marvels. Sonia was twisting her hair at an alarming rate, and after searching through hundreds of channels and finding nothing we considered even remotely entertaining, I asked her if she would consider reading her poem to me.