Jakże cię kocham? Pozwól, że
wyliczę.
Kocham cię do dna i do samych
szczytów,
Jakich ma dusza sięga granic bytu
Kocham cię co dzień. W słońcu, w
świecy blasku,
Miłość potrzebą stałą jest, nie
płochą.
Kocham cię jak się wolność własną
kocha,
Prawdziwie, miłość stroni od
poklasku.
Kocham cię z siłą, z jaką
przepełniały
Mnie dawne smutki. Kocham z dziecka
wiarą.
Miłości hołd oddaję życiem całym,
Każdy mój oddech miłości jest
miarą.
Gdyby dni moje zakończyć się miały,
Kochać cię będę za śmierci kotarą.
___________________________________________________________________
Ojoj, częściowo zgubiłam układ rymów. Do poprawy!
W oryginale
___________________________________________________________________
Ojoj, częściowo zgubiłam układ rymów. Do poprawy!
W oryginale
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz