Pewna mała dziewczynka w wigilijną
noc,
gdy wszyscy
w domu spali, odrzuciła koc,
wzięła misia
za łapkę, cicho wstała z łóżka,
schodami do
salonu zeszła na paluszkach.
bombki,
lampki, łańcuchy lśniły w jej ramionach.
Odbitym
blaskiem czerwieni, zieleni
śpiący
telewizor wesoło się mienił.
Za oknem
samochody drzemały pod śniegiem,
dachy domów
zdobione kocich śladów ściegiem,
Z anteny na
dachu gdzieś hukała sowa.
Sooooo pretty:)
OdpowiedzUsuń