czwartek, 19 grudnia 2013

Ale jazda

Znowu w sklepie (w sklepach można jednak fajne rzeczy usłyszeć). Dziewczynka, na oko 7-8 lat, mówi do mamy:
- To nieważne. Każdy tu ma jazdę.
Każdy tu ma jazdę. Kto słucha, ten poznaje :)

środa, 11 września 2013

from "The Collective" by Don Lee


There's a road in Sudbury, on the outskirts of Boston, called Waterborne. Famous for the great blue herons that nest there, the road cuts through the immediate floodplain of the Sudbury River. It's lined with red maple, white oak, and dead ash yellows, long ago decimated by a virus. It curves and dips, wending through hills and an alluvial marsh, rising once again past meadows and farmland, then descending in a series of hairpin turns. It's a beautiful road - smooth, continuous, unsullied by houses or businesses - and therefore popular with bikers, runners, and drivers in a hurry. To no one's surprise, hardly a month goes by without some sort of accident on Waterborne.

"The Collective" Don Lee


Jest taka droga w Sadbury, miasteczku pod Bostonem, która nazywa się Waterborne. Przecina obszary zalewowe rzeki Sadbury i słynie z gniazdujących tam kolonii czapli modrych. Wzdłuż drogi rosną czerwone klony, białe dęby i obumarłe jesiony, zdziesiątkowane dawno temu przez wirusa. Droga wije się i opada między wzgórzami i nadrzecznymi mokradłami, potem wznosi się wśród łąk i pól uprawnych, by znów obniżyć się serią zygzakowatych zakrętów. To piękna droga – gładka, ciągnąca się bez zabudowań czy firm, którą upodobali sobie rowerzyści, biegacze i śpieszący się kierowcy. Nikogo nie dziwi, że prawie co miesiąc na Waterborne ma miejsce jakiś wypadek.

piątek, 24 maja 2013

Bałuty

"Przy radiowozie przystaje Mirek - niemowa.
Policjant: - Imię matki?
Mirek gestykuluje i bełkocze.
Policjant: - Co, imienia matki nie znasz?
Z pomocą przychodzi Makaron.
- On nie ma matki, umarła, jak był mały. Jest niemową.
Policjant sprawdza dane Mirka za pomocą komputera, pochyla się nad chłopakiem i mówi dobitnie:
- Jó-ze-fi-na. Zapamiętaj sobie!"

z książki Lidii Ostałowskiej "Bolało jeszcze bardziej" (wyd. Czarne, 2012)

sobota, 11 maja 2013

"Menażeria pana Dżamraka" (a może "Pan Jamrach i jego menażeria"?) Carol Birch


Urodziłem się dwukrotnie. Pierwszy raz – w drewnianym pokoiku skleconym ponad czarnymi wodami Tamizy, i ponownie osiem lat później na ulicy Highway, gdy schwycił mnie w paszczę tygrys i od tamtej chwili wszystko się zaczęło.

from "Jamrach's Menagerie" by Carol Birch


I was born twice. First in a wooden room that jutted out over the black water of the Thames, and then again eight years later in the Highway, when the tiger took me in his mouth and everything truly began. 

piątek, 10 maja 2013

Siatki

Stoję w sklepie w kolejce do kasy. Przede mną kobieta, wyraźnie "po przejściach", wybiera reklamówki. Bierze do ręki dwie różne, odwraca się do mnie i mówi:
- Te duże chyba lepsze od tych?
- Nie wiem - odpowiadam.
- No te są tańsze, a te droższe! - wyjaśnia z uśmiechem. Kilku zębów w nim brakuje.

Ot co!

czwartek, 9 maja 2013

Jogurt

Nie mam telewizora, więc nie jestem na bieżąco z reklamami.
Dziś u kogoś widziałam reklamę jogurtu dla mężczyzn. Ktoś chyba oszalał...