wtorek, 31 stycznia 2012

"Kochanie, zimno jest" (Baby it's cold outside) Frank Loesser

Późno już, wiesz (Kochanie, zimno jest)
Nie zatrzymuj mnie (Kochanie, zimno jest)
Cudownie dziś tu (Ten wieczór jest jak ze snu)
Spędziłam czas (Zimowy czar niech złączy nas)

"Baby it's cold outside" by Frank Loesser


I really can't stay (Baby, it's cold outside)
I've got to go 'way (Baby, it's cold outside)
The evening has been (I've been hopin' that you'd drop in)
So very nice (I'll hold your hands they're just like ice)

czwartek, 26 stycznia 2012

from "Another Night Before Christmas" by Carol Ann Duffy

On the night before Christmas, a child in a house,
when the whole family slept, behaved just like a mouse,
and crept on soft toes down red-carpeted stairs.
Her hand held the paw of her favourite bear.

Ssshhh!

niedziela, 15 stycznia 2012

"W wigilijną noc" Carol Ann Duffy


Pewna mała dziewczynka w wigilijną noc,
gdy wszyscy w domu spali, odrzuciła koc,
wzięła misia za łapkę, cicho wstała z łóżka,
schodami do salonu zeszła na paluszkach.

Ćśśś

niedziela, 1 stycznia 2012

"Amerykańskie smutki" Siri Hustvedt


            Sonia zostawiła Indze kilkanaście wiadomości. Włączyła telewizor i bezmyślnie oglądaliśmy w dużym powiększeniu szczypawki wędrujące po ekranie, podczas gdy męski głos w tle nudził coś o ich cudownych właściwościach. Sonia nerwowo bawiła się kosmykiem włosów. Skakaliśmy po kanałach nie znajdując niczego, co mogłoby nas choć odrobinę zainteresować, spytałem więc, czy nie zechciałaby przeczytać mi swego wiersza. Początkowo się wzbraniała, mówiąc, że nie może się skupić, że się denerwuje, ale wreszcie dała się ubłagać. Najpierw tłumaczyła się – że wciąż go poprawia, że nie jest pewna wszystkich strof, a jednej z najważniejszych jeszcze nie napisała, i że wybrała formę restrykcyjną, żeby przekonać się, czy potrafi pisać – po czym wzięła ze stolika przy sofie cienki plik kartek i zaczęła czytać czystym głosem.

from "The Sorrows of an American" by Siri Hustvedt

Sonia left several messages for Inga. She turned on the television, and we absently watched as greatly magnified earwigs wandered across the screen and a male voice droned on about their marvels. Sonia was twisting her hair at an alarming rate, and after searching through hundreds of channels and finding nothing we considered even remotely entertaining, I asked her if she would consider reading her poem to me.