środa, 8 lutego 2012

"Wiosna przychodzi do Murray Hill" Ogden Nash


Siedzę w biurze na Madison Avenue, numer 244
I mówię sobie:
Masz odpowiedzialną pracę, do cholery!
Czemu trwonisz czas na te marne rymy?
Gdy cię bierze grypa zażyj dwie aspirymy,
Gdy zrobi ci się słabo, świeże powietrze ocuci cię
A gdy grzech pierwszy zechcesz zmazać, wspomoże cię Jan Chrzęściciel.
Czemu więc nieuleczalna ma być ta niemoc pierzasta?
Kansas City jest nie tylko w mizernym Missouri, Kansas City jest także w Kansas.
Leć, duszo moja! Ten bezruch jest wręcz plugawy.
Być może to rezultat zaburzeń jelitawych.
W 1620 Pielgrzymi zajęli Massachusetts, dość daleko za Cape Cod przylądkiem.
Może gdyby byli tu dzisiaj, zajęliby się moim żołądkiem.
Ach, gdyby tak mieć skrzydła, być sroką albo papugą
Miast siedzieć w zamknięciu na Madison Avenue, poleciałbym zaraz na Trzecią lub Drugą.]


W oryginale 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz